Iwona Kmita

Matka, żona, redaktorka.

Zespołowy poradnik dobrego samopoczucia

W sierpniu przygotowałam na blogu wpis pt. „5 sposobów na poprawę samopoczucia„. Moje metody, nie dość, że wam się spodobały, to jeszcze zaczęliście podpowiadać mi swoje sprawdzone sposoby. Uzbierało się tego trochę.

Tak jak obiecałam w jednym z komentarzy, zebrałam je w całość i oto powstał nasz wspólny poradnik. Korzystajcie z niego śmiało, rozpowszechniajcie bez obaw o, ha, ha, naruszenie praw autorskich :). Te porady są dla nas wszystkich.
Zatem, gdy jest ci źle:


1. Otwórz okno, głęboko odetchnij kilka razy i poszukaj czegoś ładnego, na czym zatrzymasz wzrok na kilka chwil. Świeże powietrze owieje twarz, umysł łyknie trochę tlenu, a widok odciągnie myśli od przykrych rzeczy. „…Patrzeć przez okno na warszawski Manhattan” – oto sposób Ilony, która ze swojego okna widzi wieżowce w centrum Warszawy.


2. Idź na spacer, żwawo maszeruj. Korzyści – patrz punkt pierwszy. Dodatkowo trochę wysiłku przyda się, by spalić kalorie (nie znam kobiety, której to nie cieszy) i poczuć wyrzut endorfin, co się objawi przyjemnym uczuciem zadowolenia z siebie.”Spacer po lesie to moja forma medytacji, słucham ptaków, czuję zapach mchu, kwiatów i staram się oczyścić umysł” – pięknie napisała mi Edyta.


3. Jeśli lubisz ćwiczyć – idź na trening. Propozycja dla aktywnych i wysportowanych. Korzyści są pochodną poprzednich punktów. „Idę ćwiczyć, a endorfiny przychodzą same” – krótko ale treściwie napisał Dawid.


4. Spotkaj się z przyjaciółkami/grupą przyjaciół. Pogadajcie, pośmiejcie się, wypijcie po lampce, może po dwie, dobrego wina. I zjedzcie coś słodkiego. Korzyści nie wymagają wyjaśniania, prawda? „Wypad z przyjaciółkami na Starówkę” – kolejny sprawdzony sposób Ilony. Mój też, bo nieraz wspólnie włóczyłyśmy się po warszawskim Starym Mieście. W ogóle lubię spotykać się z przyjaciółkami – to mi zawsze dobrze robi. -„Grunt to mieć wsparcie wśród bliskich, czy to rodziny, czy znajomych. Walka z jakąkolwiek niedogodnością w pojedynkę jest znacznie trudniejsza” – Łukasz wie, co mówi, prawda?


5. Spotkaj się z dziećmi albo z wnukami. „Wnuki właśnie mi powiedziały, jak bardzo mnie kochają. I oczywiście się przytuliliśmy” – zwierzyła się Dorota. Ja także bardzo lubię, jak nas odwiedza mój Piotrek z Dominiką. – „Dzieci przyjdą” – pokrzykuję z radością do męża.


6. „Nigdy nie rozpamiętuj złych rzeczy, one popłynęły z biegiem rzeki; pamiętaj tylko to, co się zdarzyło dobrego” – napisała Ania. A ja dodam: i tylko takie dobre chwile przywołuj w pamięci.


7. „Każdego dnia zrób sobie jakąś drobną (albo wielką!) przyjemność, o której pomyślisz przed zaśnięciem”. To też podpowiedź Ani. -„Warto szukać małych szczęść. Z czasem złożą się na coś większego” – dopowiada Jola.


8. „Zacznij czytać dobrą książkę, a zapomnisz o całym świecie” – radzi Dawid. Pełna zgoda – nie wymaga komentarza.


9. Zajmij się tym, co lubisz, swoim hobby. „Przejażdżka na rowerze (mam taką fajną trasę 12 km – to w sam raz, by się zrelaksować), pyszne lody, dobra książka, fotografowanie, to mnie relaksuje. No i oczywiście pisanie bloga, które wg mnie daje bloggerowi bardzo dużo korzyści” – podpowiada Joasia z bloga „Oto ja”.


10. Unikaj ludzi wiecznie niezadowolonych, szukających dziury w całym – takie towarzystwo przygnębia, denerwuje i psuje na długo humor. To takie moje uzupełnienie naszej wielkiej dziesiątki.


Całkiem niezły poradnik powstał, prawda? Nie wiem, co by na niego powiedział psycholog, ale skoro tylu osobom pomaga, to musi być skuteczny. A ponieważ mam skłonności do wahań nastroju obiecuję, że te wasze podpowiedzi nie zostaną tylko na papierze – wypróbuję przynajmniej niektóre (bo nie mogę obiecać np. chodzenia na treningi). Sprawdźcie je i wy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę, a jakże – dobrego samopoczucia w te smutne jesienne dni.

« »

Copyrights by Iwona Kmita. Theme by Piotr Kmita - UI/UX Designer Warszawa based on theme by Anders Norén